© 2022 elliottwave.pl

Regulamin

Polityka prywatności i cookies

Zaprojektowane i wdrożone przez Activus

Home      Blog     eBook#1     Przykłady     Kurs#1     eBook#2      Kontakt

Pobieranie

Podziękowanie

ElliottWave - Teoria Fal Elliotta - fale Elliotta poprawne oznaczanie w praktyce
Teoria Fal Elliotta - fale Elliotta - poprawne oznaczanie

Niniejszy blog i napisana przeze mnie książka "iRek o falach Elliotta" są próbą znaczącego ułatwienia życia tym, którzy chcą nauczyć się praktycznego wykorzystania Fal Elliotta na wykresach giełdowych, dostarczając im uporządkowaną i zweryfikowaną w praktyce wiedzę na ten temat. Poza rzetelnym opisaniem podstaw Teorii Fal Elliotta, przedstawiłem tu też autorską koncepcję „Ramek Struktur Falowych”. RSF jest bardzo pomocne w zrozumieniu jak należy prawidłowo oznaczać fale Elliotta na wykresach giełdowych. Mnie ten pomysł bardzo pomógł, może ktoś dzięki temu też łatwiej przyswoi sobie całą Fale Elliotta. Inna ważna sprawa w tej książce, to - niby nudna i banalna, ale jednak moim zdaniem istotna - próba poprawnego zdefiniowania polskich pojęć tej teorii (w tym nazewnictwa) zbliżająca je do terminologii angielskiej, co pozwala na łatwiejsze czytanie innych analiz opracowanych w tym języku.
Jak to się zaczęło? Kilka lat temu – mając już pewne doświadczenie praktyczne w inwestowaniu - podjąłem decyzję o tym, żeby rzetelnie nauczyć się metodologii pozwalającej na analizę rynków do celów inwestycyjnych i tradingowych. Przeczytałem kilka książek na ten temat, a w praktyce rynkowej i w rozmowach z innymi traderami, starałem się od razu weryfikować, która z tych metod może odpowiadać mojej konstrukcji psychicznej. Wybór padł na Teorię Fal Elliotta. Wybór padł na Teorię Fal Elliotta. 
Pierwsze podejście zakończyło się nie tyle niepowodzeniem, co zniechęceniem wynikającym z oczekiwania, że wiedza teoretyczna w połączeniu z dyscypliną w zarządzaniu kapitałem szybko powinna przełożyć się w praktyce na dobre wyniki finansowe. Nie było źle, ale nie byłem zadowolony, coś jednak kulało. 
Analiza tego co i jak robiłem pokazała, mi dwa główne problemy. Pierwszy to taki, że niewłaściwie posługuję się metodologią, a konkretnie pojęciami teorii Elliotta. Drugi to taki, że w literaturze znalazłem kilka różnych zestawów Reguł dla fal Elliotta. 
 
Po dokładniejszym przyjrzeniu się materiałom, które zgromadziłem na temat teorii Elliotta uzmysłowiłem sobie, że różni autorzy (niekoniecznie będący praktykami rynkowymi), piszą i mówią o tej teorii w nieco odmienny sposób, który wydawał mi się czasami wzajemnie sprzeczny. Z jednej strony pojęcia takie jak „trójka”, „trójka podwójna”, „kombinacja potrójna”, „trójkąt”, „trzecia”, „trójka w trójce” albo płaska potrójna w fali minor 2 w fali pośredniej 1 w fali głównej 5, itd. bez właściwego ich rozumienia tworzą trudne do ogarnięcia tak zwane "mąci pole". Z drugiej strony podawane przez różnych autorów, różniące się zestawy Reguł dla fal Elliotta, w zasadzie powinny dyskwalifikować teorię. 
Zdałem sobie sprawę, że bez rzetelnego usystematyzowania i samodzielnego zweryfikowania w praktyce Pojęć i Reguł teorii Elliota, nigdy nie będę w stanie używać tej teorii praktycznie. I to jest niestety wada tej teorii, jej praktyczne opanowanie zajmuje po prostu dużo czasu. Nie jest to tylko moje zdanie, wielu praktyków z którymi o tym rozmawiałem też to potwierdza. 
Choć sama teoria wydaje się prosta czasami wręcz banalnie prosta, to musiałem poświęcić kilka miesięcy naprawdę intensywnej codziennej pracy nad wykresami, by w końcu nabrać odpowiedniej praktyki i zrozumienia o co chodzi w Teorii Fal Elliotta, co jest w niej naprawdę istotne i jak ona działa na różnych rynkach. Opanowanie samych podstaw teoretycznych tu przedstawionych bez jednoczesnej pracy z wykresami, moim zdaniem jest skazane na porażkę, zarówno jeśli chodzi o inwestowanie jak i trading. Tu liczy się praktyka, wytrwałe mierzenie się z rynkiem i ciągłe weryfikowanie teorii z tym co w rzeczywistości dzieje się na prawdziwym rynku. Czy opanowanie Teorii fal Elliotta daje gwarancję sukcesu inwestorskiego czy traderskiego? Oczywiście, że nie, ponieważ to tylko narzędzie analityczne. Jeśli w teorii wiesz, jak działa młotek, ale nigdy go nie używasz, to chyba wiesz co się może wydarzyć.

Niezwykle ważnymi elementami – dopełniającymi inwestora i tradera - poza metodologią, są psychologia i zarządzanie kapitałem. Gdym miał ustalić ważność tych elementów, to wskazałbym następującą kolejność (1) psychologia (2) zarządzanie kapitałem (3) metodologia. Zwracam jednak uwagę, że to jest usystematyzowanie ważności elementów, a nie kolejności ich opanowania. Bez znajomości metodologii, próba inwestowania czy tradingu w oparciu tylko o psychologię i zarządzanie kapitałem po prostu nie ma sensu. Nie da się obserwować swoich reakcji psychologicznych i odpowiednio reagować na nie w różnych sytuacjach rynkowych, jeśli nie wiemy, jak działa narzędzie, którego używamy i które „gałki” w tym urządzeniu powinniśmy regulować. Podobnie jest z zarządzaniem kapitałem i to zarówno całym kapitałem handlowym jak i poszczególnymi pozycjami handlowymi. Skąd będziesz wiedział(a) jak się finansowo zachować na wykresie, jeśli nie rozumiesz metodologii, której używasz? O ile w ogóle używasz jakiejś metodologii ze zrozumieniem. 
W zamyśle autora książka ma mieć dwie części. Pierwsza część jest zamkniętą całością skupioną na rzetelnych podstawach teorii z praktycznymi wskazówkami. Druga część ma być bardziej zaawansowana i pokazywać jak posługiwać się tą metodą praktycznie na wykresach oraz jak do jej wsparcia można użyć wybranych wskaźników analizy technicznej. 
Jeśli interesuje Cię praktyczne podejście do Fal Elliotta, to trafiłe(a)ś do dobrego portu. Zatem jak mówią żeglarze, wypłyńmy już by zmierzyć się z tymi falami. Aha, i jeszcze takie żeglarskie życzenie by nie osiąść na finansowych mieliznach, „stopy wody pod kilem”. 😊